Dążymy do destrukcji . Przynajmniej ja .
Destrukcja to takie piękne słowo .
W sumie to staramy się zmienić świat nie rozumiejąc go .
Zmieniamy go na siłę a nie chcemy lub nie potrafimy go zrozumieć .
Świat nie jest warty ludzi , czy może ludzie nie są warci świata?
***
Dążąc do destrukcji zapomninamy o innych i odrzucamy ich .
Ja i Lusi :
Lusi - ' Urodziłam Cię , nauczyłam jeść, chodzić, myśleć, żyć , teraz już spełniłam swój obowiązek i nie musimy już mieć ze sobą nic wspólnego '
Więc zamieniamy ze sobą jak najmniej zdań.
My już nie tworzymy rodziny a hotel .
Żyjemy jak obce osoby pod jednym dachem .
***
Dziś mama pszemka zapytała mnie czemu mówie 'Lusi' a nie mama .
Nie potrafiłam na to odpowiedzieć , po prostu wychowała mnie a teraz jest dla mnie tylko formalnym opiekunem . A może przez to ile razy przez nią płakałam słowo 'mama' wymazało się z mojego słownika ? Na pytanie mamy pszemka po prostu zaczełam się śmiać .
***
Mam zamiar olać szkołe na 4 dni kiedy będą matury i jechać do Częstochowy .
Zobaczę się z Kamilem , ciekawe czy będzie taki jak wtedy .
***
